Aktualności

0

Od kilku lat mówi się w Polsce o zjawisku depopulacji, które będzie się nasilać i w najbliższych dekadach doprowadzi do znaczącego spadku liczby ludności w naszym kraju. Widać to już w statystykach większości polskich miast, zwłaszcza tych średniej i małej wielkości, choć także w niektórych większych ośrodkach, ale są też pozytywne przykłady, jak Gdańsk. Jak podał niedawno Główny Urząd Statystyczny na koniec 2019 roku w mieście było już ponad 470 tys. mieszkańców – to kolejny, wyraźny wzrost.

Według danych GUS na dzień 31 grudnia 2019 roku liczba mieszkańców Gdańska wynosiła dokładnie 470 907 osób, co oznacza nawet pobicie rekordu sprzed wielu lat, kiedy w 1987 roku miasto zamieszkiwało oficjalnie 469 tys. osób. Co istotne, w Gdańsku mamy do czynienia z wyraźnym trendem wzrostowym widocznym od 5 lat. Na koniec 2014 r. mieszkało w nim blisko 461,5 tys. osób, więc od tamtego czasu przybyło prawie 9,5 tys. gdańszczanek i gdańszczan. Zaznaczyć trzeba, że mówimy o oficjalnej liczbie mieszkańców, ta realna może być znacznie większa ze względu na osoby przyjezdne, także z zagranicy, które nie meldują się i nie widnieją w rejestrach.

Wpływ na wzrost ma m.in. dodatnie saldo migracji – Gdańsk przyciąga znacznie więcej ludzi, niż się z niego wyprowadza. Jest to spowodowane nie tylko bogatą ofertą lokalnego rynku pracy, ale też podkreślaną od wielu lat i odzwierciedlaną w różnych rankingach atrakcyjnością miasta, jako miejsce do życia. W Gdańsku dodatni jest także wskaźnik przyrostu naturalnego – notuje się więcej narodzin, niż zgonów. W kontekście zjawiska starzenia się społeczeństwa, warto podkreślić też rosnącą liczbę mieszkańców w wieku przedprodukcyjnym, czyli dzieci i młodzieży, co może pozytywnie rokować na przyszłość.

Więcej mieszkańców, to oczywiście większe potrzeby mieszkaniowe, na które rynek, a konkretnie deweloperzy muszą odpowiadać. Ich oferta musi być zróżnicowana i dostępna cenowo (na mieszkanie bliżej centrum nie każdego przecież stać), z kolei inwestycje powinny być spójne z przyjętą polityką rozwoju miasta. Rola miasta (jako jednostki samorządowej) jest tutaj również bardzo ważna, raz – ze względu na potrzebę zapewnienia sprawności procedur administracyjnych, od których uzależniona jest działalność deweloperska, a dwa – ze względu na kluczową rolę w tworzeniu infrastruktury komunikacyjnej, a także społecznej (np. publiczne szkoły czy przedszkola, obiekty kulturalne), zwłaszcza na terenach, na których w ostatnich latach powstają nowe dzielnice z dużą i rosnącą liczbą mieszkańców – takim przykładem jest południe Gdańska.

Jedno jest pewne – więcej mieszkańców, to szansa na dalszy, dynamiczny rozwój całej aglomeracji, dobrych statystyk nie wolno więc zaprzepaścić. Lokalni deweloperzy na miarę swoich możliwości będą odpowiadać na potrzeby mieszkaniowe, czyli robić to, na czym najlepiej się znają.